Październik 9, 2019

Choć to jedzenie ma największy wpływ na masę naszego ciała, to nie jest ono jedynym czynnikiem, od którego zależy jaką liczbę widzimy po wejściu na wagę. Przeczytaj nasz tekst i zobacz, na co zwracać uwagę, jeśli chcesz stracić zbędne kilogramy.

Chyba wszyscy wiemy, jak wygląda piramida żywienia. Jej podstawę stanowią produkty, które powinniśmy spożywać jak najczęściej (warzywa, owoce), na środku znajdują się oparte o zboża makarony, ryże, kasze i pieczywo. Wyżej jest nabiał, jak sery czy mleko, a sam szczyt, czyli to, co na naszym talerzu powinno lądować najrzadziej, to mięso i tłuszcze. Czego jeszcze powinniśmy unikać? Zapytaliśmy eksperta:

Badania jasno potwierdzają, iż przetworzone pożywienie, które bogate jest w tłuszcze i cukry, jest jedną z czołowych przyczyn rozwijanych nowotworów. Statystyki pokazują, iż modyfikacja jednego elementu, jakości pożywienia, może zmniejszyć ryzyko chorób o 35% – wyjaśnia Michał Wrzosek, ekspert dietetyki i trener personalny, zajmujący się m.in. tworzeniem planów diet.

Skoro już wiemy czego nie jeść, aby cieszyć się dobrym zdrowiem, to przyjrzyjmy się podstawie piramidy żywieniowej. Najczęściej powinniśmy spożywać warzywa i owoce, jednak w stosunku 3:1, więc na każdą porcję warzyw, powinna przypadać jedna owoców. Dodatkowo pijmy dużo wody. Półtora litra (5-6 szklanek) to dzienne minimum dla dorosłej osoby, w ciepłe i gorące dni powinny to być minimum 2 litry.

Co zatem jeść, aby nie tyć? Kluczem do tego, aby zachować zdrowy wygląd, jest dbanie o ilość, ale także możliwie jak najwyższa jakość produktów. Im krótszy skład, mniej oparty na chemicznych dodatkach i „ulepszaczach”, tym lepiej dla naszego organizmu. Uwaga – produkty light często kryją w sobie więcej cukru, dlatego nie ufaj ślepo hasłom o produktach odchudzających. Gdybym miał wystosować jedną, najważniejszą zasadę, co do której każdy powinien się stosować, powiedziałbym: jedz do pierwszego uczucia sytości, głównie rośliny i kieruj się jak najniższym przetworzeniem produktów!– radzi Michał Wrzosek. 

Ruszaj się!

Każda forma ruchu jest dobra dla zdrowia. Jeśli nie możesz iść na siłownię, to poćwicz kilkanaście minut, nawet przed telewizorem. Jeśli nie możesz poruszać się w domu, to na zakupy do pobliskiego sklepu udaj się na piechotę. Spacer, choć niedoceniany, to świetny sposób, aby poruszać się na powietrzu. Pół godziny spaceru, to w zależności od wieku, tempa i masy ciała 150 do 200 spalonych kalorii. Obecnie, niezwykle popularne są urządzenia (zarówno smartfony, jak i wszelkiego rodzaju wearables) wyposażone w krokomierz. Dlatego, jeśli nie możesz ćwiczyć, to przynajmniej ustaw sobie w telefonie lub zegarku dzienne minimum kroków na np. 10 000. Taka dawka ruchu jest łatwa do osiągnięcia, a pilnowanie normy motywuje do dalszej pracy i odstawienia czasami samochodu. Szczególnie, że możemy do niej wprowadzić elementy rywalizacji i dzięki odpowiednim aplikacjom rywalizować ze znajomymi, na liczbę dziennych kroków, osiąganie celów i najdłuższą liczbę dni, bez przerywania treningu. 

Badaj się!

Niektóre choroby tarczycy osłabiają metabolizm, co powoduje, że spalanie tłuszczu następuje wolniej. Podobne objawy daje insulino-odporność czy zaburzenia pracy nadnerczy. Dlatego, jeśli dieta wsparta ćwiczeniami nie daje rezultatów, to jak najszybciej przebadaj się w kierunku zdiagnozowania tych chorób. Przy okazji, zrób podstawowe badania krwi. Każda okazja jest dobra, aby monitorować stan swojego zdrowia.

Leave a comment.

Your email address will not be published. Required fields are marked*